22 wrz, 2009
Rzucanie palenia – jesienne postanowienia
Zamieszczony przez: leniwiec w: Całkiem osobiste
Wakacje już dawno skończone, nawet studenci muszą powoli kupować zeszyty i ołówki, bo już wkrótce rozpoczyna się rok akademicki. Dni są coraz krótsze, pogoda gorsza, polska reprezentacja w piłkę nożną nadal przegrywa, a po lecie niedługo będą już tylko wspomnienia. Mój znajomy, którego nastrój pogarsza się wraz z nastaniem chłodniejszych dni, na pytanie czemu jest taki ponury odpowiada: „Październik”. Ja jednak uważam, że rozpoczynająca się jesień jest idealnym momentem na postanowienia oraz ich realizację.

Palenie – cel nr 1.
Jesień jest najlepszym okresem na rzucenie palenia, z racji tego, że:
- jest zdecydowanie mniej okazji typu impreza, wyjazd nad morze, festiwal itp.,
- rano jest coraz chłodniej i niedługo będą palce marznąć,
- wypad na papierosa w czasie przerwy będzie niedługo wiązać się z koniecznością skorzystania z odzieży wierzchniej…
Plus standardowe powody: zdrowie i pieniądze.
Jak to zwykle bywa przed rzucaniem, palacza, czyli mnie ogarnia nieopisany strach, który mówi mi:
- że nie będzie już tak fajnie na imprezie bez peta,
- że w czasie stresu będę nie wytrzymam i na pewno zapalę,
- że kawa już nigdy nie będzie smakować tak samo.
Powyższe stwierdzenie są oczywiście błędne (może oprócz ostatniego, z racji tego, że kawa smakować będzie bardziej
, aczkolwiek z powodzeniem sprawiają, że samo rozpoczęcie walki z nałogiem, dla wielu wydaje się być za trudna.
Nie rzucam palenia pierwszy raz dlatego, tym razem postaram się to zrobić skutecznie i do końca. W Internecie natrafiłem na opis książki „Prosta Metoda Jak Skutecznie Rzucić Palenie?” autorstwa pana Allen-a Carr-a. Koleś palił 5 paczek dziennie!!! Na razie czytam trochę nudnawy wstęp, ale jeśli fakty, które przytoczył – czyli przetłumaczenie książki na ponad 20 języków, 95 % skuteczność terapii stosowanej w jego klinikach (dokładnie tej samej co w zawartej w książce) są prawdziwe, to czekam z niecierpliwością na kolejne rozdziały.
Sam również wprowadziłem zmiany w sposobie rzucania. Do tej pory, nie zauważałem różnicy w wydatkach, ponieważ nie odkładałem kasy, którą zaoszczędziłem na paleniu. Teraz po każdym tygodniu w mojej skarbonce znajdą się pieniądze do tej pory wydawane na papierosy. Nie będę jednak odkładał na samochód, a wydawał te pieniądze na płyty, książki itp. W ten sposób, będę co chwila mógł docenić swój trud włożony pozbycie się nałogu.
Mam nadzieję, że uda mi się tym razem i, że nie tylko ja porzucę palenie, na rzecz przyjemniejszych zajęć
Na koniec jeszcze chciałem zamieścić bardzo fajną reklamę społeczną, dotyczącą palenia.
Patrząc po sobie i swoich znajomych zdaję sobie sprawę, że te reklamy są nieskuteczne, gdyż nie palenie to nie jest problem społeczeństwa, a poszczególnych ludzi. Reklama nie pomoże nikomu wytłumaczyć, że palenie wcale nie jest takie fajne i nie uwolni palacza od wspomnianego wyżej strachu przed rzuceniem.
Ps.: Właśnie minął tydzień zakończony sukcesem – zobaczymy co będzie dalej
by Oli Weil