Wakacje i festiwale

23 wrz, 2009

Bieganie lub basen – nowe postanowienie

Zamieszczony przez: leniwiec w: Całkiem osobiste| Sport

Rzucenie palenia to pierwszy krok, który nie może się obejść bez kolejnych (samo rzucanie jest nudne), które pozwolą odzyskać zdrowie i poczuć się lepiej we własnej skórze. Jeszcze tydzień temu, stwierdziłbym, że to jakiś totalne nierealny pomysł, ale teraz wydaje się być całkiem sensowny.

bieganie

Wykorzystajmy pogodę

Na pierwszy ogień wrzucamy bieganie (lub ewentualnie sport zespołowy, np.: koszykówka), aby wykorzystać możliwość jakie daje złota polska jesień. Nie ma co chować się teraz pod dachem i pluskać w wielkiej wannie, skoro na zewnątrz świeci piękne słoneczko.
Zdarzało mi się, że zaczynałem przygody z joggingiem, ale kończyły się one, nie dalej niż 2 dni po efektowny wejściu. A wszystko dlatego, że porywałem się z motyką na słońce. Nie jesteśmy Kenijczykami (z czego wcześniej nie zdawałem sobie sprawy), dlatego nie zaczniemy biegać dystansów od tak. Ostatnio dowiedziałem się, że jeśli ktoś zaczyna biegać po raz pierwszy powinien mniej biegać, a więcej spacerować – hmmm powiedzmy 2 minuty trucht, 5 minut spacer i tak kilka razy. Należy poznać swoje możliwości i powoli je zwiększać, zmieniając powyższe proporcje.
W ten sposób, na drugi dzień nie będziemy cali połamani, a wręcz przeciwnie, będziemy się czuć znacznie lepiej. Dopóki pozwoli nam pogoda możemy biegać do woli, niestety śnieg nie sprzyja uprawianiu joggingu, dlatego można wtedy, przejść się na basen.

Basen – podobne zasady

Nie ma co się rozpisywać, ponieważ zasadę przyjmę tu podobną, należy poznać możliwości i zwiększać je co tydzień. Tak przy okazji zaznaczam, że będę stosować zasadę nadrzędną – czerpanie radości, bo jaki sens ma katowanie się tylko po to by… właściwie nie wiem po co – radość to wystarczy.

by Helen Dum

Brak odpowiedzi na "Bieganie lub basen – nowe postanowienie"

Formularz komentarza